loadingimg

Wczytuję dane...

DOSTAWA

 
 
 
 
 
MICHAEL BUBLE - CALL ME IRRESPONSIBLE
Cena: 26,56 PLN
33.20 PLN
Koszt wysyłki od: 6.00 PLN
TALKING HEADS - 77 (180 g VINYL)
Cena: 62,82 PLN
69.80 PLN
Koszt wysyłki od: 6.00 PLN
LED ZEPPELIN - THE SONG REMAINS THE SAME (180 g VINYL Remaster 4 LP)
Cena: 224,10 PLN
249.00 PLN
Wysyłka gratis!
 

Bestsellery

RED HOT CHILI PEPPERS - CALIFORNICATION (VINYL 2 LP)
Cena: 54,30 PLN
Koszt wysyłki od: 6.00 PLN
R.E.M. - GREEN
Cena: 33,20 PLN
Koszt wysyłki od: 6.00 PLN
PINK FLOYD - THE WALL (180 g Heavyweight VINYL 2 LP)
Cena: 134,00 PLN
Wysyłka gratis!
The Doors - Morrison Hotel (180 GRAM DELUXE EDITION VINYL)
Cena: 48,00 PLN
Koszt wysyłki od: 6.00 PLN
MADONNA - RAY OF LIGHT
Cena: 59,40 PLN
Koszt wysyłki od: 6.00 PLN
 

PŁATNOŚCI

JPG

 

 

 
Znajdujesz się w: Strona główna
»

Płyty WINYLOWE

poprzedni powrót do poprzedniej strony następny

BEIRUT - THE RIP TIDE (VINYL)

średnia: 0.0  ocen: 0

Realizacja zamówienia: 5-7 dni

KUP TERAZ!
Cena: 91,50 PLN
Koszt wysyłki od: 6.00 PLN
  • Opis produktu

BEIRUT - THE RIP TIDE (VINYL)

Firma fonograficzna : POMPEII RECORDS

Rok wydania: 2011

Ean:  5060174952357     

Nośnik :  LP 1 szt.

Trzeci album wybitnego muzyka, wokalisty, multiinstrumentalisty i aranżera, którego debiut w wieku 19 lat albumem „Gulag Orkestar" był sensacją w całym amerykańskim indie-światku

Od poprzedniej pełnowymiarowej płyty Zacha Condona, czyli Beirutu, „The Flying Club Cup", minęły cztery lata, przerwane znienacka meksykańsko-elektroniczną EP-ką „March Of The Zapotec / Holland" - może trochę artystycznie kontrowersyjną, ale świadczącą nadto dobitnie, że nawet jeśli na początku kariery Condon był trochę pod wrażeniem otrzymanego z drugiej ręki folkloru bałkańskiego typu Bregović, na wschodnioeuropejskiej egzotyce bynajmniej nie zamierzał spocząć. Jasne, że słowo „world music" czasem ciśnie się na usta, ale sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, a w każdym razie nie tak oczywista. Drugi album, wspomniany „The Flying Club Cup" ze swoimi utworami - jakby malowanymi sepią pocztówkami z fin de siecle'owej Europy - to już było niekwestionowane świadectwo dojrzałości młodego muzyka. który swoje inspiracje czerpał nie tylko z „trąbiastej", pompatycznej tradycji Bałkanów czy XIX-wiecznych habsbursko-galicyjskich orkiestr dętych (patrz: „Marsz Radetzky'ego"), ale także ze szlachetnej sztuki baroku. Bo barok, to nie tylko były organy Bacha (który też, zresztą wprowadzał do swych utworów dźwięki trąb, co warto przypomnieć), ale i bezprecedensowy awans instrumentów dętych - całych sekcji tych instrumentów uwiecznionych, stosownie, w postaci dmących w trąby - na rzeźbach - aniołków. „The Rip Tide" jest ze swymi sekcjami dętymi trochę taką właśnie dźwiękową, bardzo finezyjnie wykonaną rzeźbą, pełną aluzji do sztuki przeszłości. Czy jest to jakiś komentarz do rzeczywistości? Owszem jest, wystarczy wsłuchać się w teksty "Goshen" czy "East Harlem".

Lista utworów :

1

A Candle's Fire

 

2

Santa Fe

 

3

East Harlem

 

4

Goshen

 

5

Payne's Bay

 

6

The Rip Tide

 

7

Vagabond

 

8

The Peacock

 

9

Port of Call